Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrudexe rc itation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea com modo consequat. Duis aute irure.

LG G7 - recenzja



Ten rok był dla LG zmianą tempa. Flagowe urządzenie firmy, LG G7, pojawiło się na rynku kilka miesięcy później niż w latach poprzednich, uderzając w rynek na początku lata, a nie w bardziej tradycyjną wiosnę.
I choć może to zabrzmieć jak trywialne rozróżnienie, w rzeczywistości ma ono większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać na początku. Ciasne harmonogramy w branży smartfonów oznaczają, że czas jest często najcenniejszym zasobem, jaki może mieć producent. W tym przypadku zaplanowanie G7 na nieco później w roku dało LG możliwość spróbowania podnieść jego jakość i zaoferować dobrze zaokrąglone smartphone, w celu wytworzenia bardziej realnego konkurenta do ostrej konkurencji, które są inne flagowe telefony.
Największy wpływ tej zmiany ma SoC - serce telefonu. W przeciwieństwie do zeszłorocznego LG G6, w którym LG zdecydowało się na użycie SoC poprzedniej generacji, w tym roku G7 unika takiego kompromisu. Zamiast tego LG pakuje telefon z najnowszymi urządzeniami wewnętrznymi, a przynajmniej na papierze, wygląda to na konkurencyjną ofertę na rok 2018.
W ciągu ostatnich kilku lat LG znajdowała się w stosunkowo trudnym położeniu, ponieważ firma potknęła się o wykonanie produktu. W przypadku LG G4 wystąpiły problemy z wydajnością i bateriami z powodu problemów z Snapdragon 808/810 tej generacji. G5 zapowiadał wielką innowacyjność dzięki modułowej budowie, jednak nie do końca się to udało, głównie ze względu na słabe punkty telefonu, takie jak wyświetlacz, a także kompromis w jakości wykonania ze względu na modułową budowę.
G6 w sumie był prawdopodobnie najbardziej solidnym telefonem LG w ciągu ostatnich kilku lat i nie miał żadnych innych problemów, poza tym, że był urządzeniem S821 w roku S835. Rok 2017 był prawdopodobnie rokiem, w którym seria V rzeczywiście pozornie przyćmiła serię G jako flagowa linia LG.
V30 był doskonałym urządzeniem, jednak wstrzymywałem się od rekomendacji telefonicznych ze względu na to, że moja recenzja miała naprawdę złe problemy z jednolitością, a także z niską jakością obrazu na wyświetlaczu. Nowsze urządzenia, z których pobraliśmy próbki, oferowały lepszą jednorodność, ale oba nie były jeszcze tak doskonałe, jak można by się spodziewać po alternatywach Samsung. Przynajmniej trzeba powiedzieć, że granie w loterię wyświetlania nie jest czymś, co powinno się dziać w tych punktach cenowych.
G7 wiele obiecuje pod względem specyfikacji, ale co najważniejsze dla LG, telefon musi zapewnić wyższą ogólną jakość produktu oraz większą dbałość o szczegóły.

Jeśli chodzi o sprzęt, G7 jest dużym ulepszeniem w stosunku do G6, ponieważ stanowi skok dwóch generacji w SoC, przełączając się z Snapdragona 821 na Snapdragon 845. Mądrzy w kwestii wydajności powinniśmy widzieć doskonałe rezultaty z G7, ponieważ większość innych urządzeń Snapdragon 845 w tym roku to właśnie fantastyczne produkty.
Telefon jest wyposażony w 4 GB pamięci głównej oraz 64 GB pamięci UFS 2.1, z opcją gniazda microSD umożliwiającego rozbudowę pamięci masowej.

G7 vs G6
Jeśli chodzi o powierzchnię zajmowaną przez urządzenia, LG udało się dopasować ich szerokość i grubość do G6 - chociaż zmienił się wzór przemysłowy. Nowy G7, dzięki bardziej zaokrąglonym krawędziom, ergonomicznie wygląda jak mniejszy telefon. Tam, gdzie G7 różni się od G6 pod względem wymiarów, jest wysokość: dodaje 4,3 mm do górnej części telefonu. Nowy format zawiera dłuższy ekran o proporcjach 19,5:9 z nacięciem na górny wyświetlacz. Chociaż urządzenie jest dłuższe, jego górna i dolna ramka zostały zmniejszone w porównaniu z G6, więc ogólny stosunek wyświetlania do ciała wzrósł.
Niewidoczną zmianą pod względem wewnętrznym jest fakt, że wielkość baterii zmniejszyła się z 3300mAh do 3000mAh - możliwe, że LG musiało to zrobić, aby móc zintegrować nową konstrukcję głośników. Ogólnie rzecz biorąc, nie martwi mnie to jednak zbytnio, ponieważ wydajny SoC i obiecana wydajność ekranu powinny nadal skutkować dobrą żywotnością baterii.
Wyświetlacz spotkał się z dużym zainteresowaniem, ponieważ rozdzielczość 3120x1440 to nowa technologia subpikselowego układu RGBW "M+", która obiecuje duże postępy w zakresie mocy i efektywności energetycznej wyświetlacza.

Z tyłu telefonu nadal widzimy szklaną pokrywę, która posiada wszystkie zwykle związane z tym zalety, takie jak bezprzewodowe ładowanie i stopień ochrony IP68. Obudowa kamery została przeprojektowana, ponieważ poziomy układ dwóch kamer w G6 i V30 został zastąpiony przez mniejszy i bardziej zwarty układ pionowy.
Sprzęt kamerowy G7 nie zmienił się zbytnio w stosunku do V30 - główna kamera to nadal 1/3,09" 16MP Sony IMX351 z 1µm pikseli i obiektywem o dużym otworze przysłony f/1,6.
W przypadku modułu szerokokątnego nastąpiły jednak większe zmiany, ponieważ w wyniku podniesienia rozdzielczości przetwornika, tym razem przy użyciu tego samego przetwornika, co w przypadku kamery głównej, nastąpił spadek rozdzielczości. Warto również zauważyć, że widok szerokokątny został zredukowany ze 120° w dół do 107° - nadal oferując doświadczenie szerokiego kąta, ale redukując perspektywę rybiego oka, a także poprawiając jakość obrazu poprzez zmniejszenie aberracji chromatycznych na zewnętrznych częściach obrazu.

LG przeskakuje na wycięcie wyświetlacza; oficjalna nazwa nacięcia G7 to "nowy drugi ekran". Pod względem praktycznym nie różni się wiele od tego, co widzieliśmy u innych producentów. LG oferuje również różne opcje dostosowania obszaru - od różnych bardziej artystycznych opcji tła do opcji jedynie zaciemniania nacięcia. W przypadku ekranu LCD G7 naprawdę bardzo mnie zaskoczył, ponieważ wyświetlacz oferował wystarczająco wysoki współczynnik kontrastu, że zaciemnienie nacięcia działało w zasadzie *almost*, jak również ekran OLED - jednak nadal był widoczny w niektórych jasnych scenariuszach.

Na spodzie telefonu znajduje się kratka głośnikowa z 3 dużymi otworami. LG złożyła duże obietnice dotyczące ulepszeń głośnika, ponieważ wykorzystuje całą wewnętrzną przestrzeń telefonu jako komorę rezonansową, obiecując głośniejszy i lepszy dźwięk. Obiektywne zmierzenie tego było jednym z powodów, dla których (ponownie) wprowadziłam ocenę głośników do ostatnich recenzji, więc w dalszej części artykułu opiszemy, w jaki sposób wysiłki LG zaowocowały.
Jest tu port USB-C, mikrofon i gniazdo słuchawkowe 3,5 mm. LG nadal wychodzi naprzeciw audiofilskiemu tłumowi, a G7 integruje technologię ESS ES9218P audio SoC, która, jak twierdzi, jest w stanie zapewnić wystarczającą ilość możliwości i mocy, aby zasilić nawet najbardziej wymagające słuchawki o wysokiej impedancji i napięciu wyjściowym do 2Vrms. Zmierzyłem to i niestety G7 nie do końca osiąga obiecane poziomy, ponieważ jest zdolny tylko do 0.764Vrms bez Quad-DAC i 1.030Vrms z włączonym Quad-DAC. Zniekształcenie, ale G7 wypadł znakomicie - pracuję nad przebudową odpowiedniej metodologii pomiaru dźwięku na przyszłość.

Po prawej stronie telefonu znajduje się samotny przycisk zasilania. Dawne flagowe modele LG miały zintegrowany przycisk zasilania z tyłu na czujniku linii papilarnych, podczas gdy ten był "okey" pod względem ergonomii nadal uważam, że boczny przycisk zasilania lepiej się sprawdza, więc powrót LG do bardziej tradycyjnego umiejscowienia jest dobrą rzeczą w mojej książce. Taca na karty SIM i SD została teraz przeniesiona na górę telefonu.

Po lewej stronie znajdują się przyciski głośności oraz zupełnie nowy przycisk asystenta. Zamiast tworzyć nowy niestandardowy asystent, LG w pełni integruje Google Now. Stwierdziłem, że przycisk ten ma ogromne problemy z użytecznością, jeśli chodzi o rzeczywiste odsłuchiwanie poleceń, ponieważ istnieje znaczne opóźnienie pomiędzy naciśnięciem przycisku a rozpoczęciem odsłuchiwania zapytań przez Google Now. Było to dla mnie na tyle irytujące i tak złe zintegrowanie, że wydaje mi się, że w pewnym sensie pokonuje ono przeznaczenie przycisku - dla kontrastu, na przykład, przycisk Bixby Samsunga natychmiast rozpocznie odsłuchiwanie zapytań zaraz po naciśnięciu przycisku, a aplikacja nadrobi zaległości.